Huta Szkła w Dąbrowie Narodowej
Huta Szkła w Dąbrowie Narodowej - ślad pozostałPod jaworem zrodzone
♦ We wschodniej części Dąbrowy, na tak zwanej "Fortunie", do połowy XIX wieku była warzelnia ałunu. Po jej likwidacji zostały zabudowania, w których mieszkali górnicy pracujący w miejscowych kopalniach. Około 1885 roku powstała w tym miejscu pierwsza w rejonie Jaworzna huta szkła. Właścicielem huty był Żyd o nazwisku Zeiger. Początkowo huta wytwarzała tylko flaszki do piwa oraz klosze do nakrywania świętych figur; później produkowano szkło okienne, cieszące się wielkim popytem, a następnie szkło kolorowe i deseniowe. W latach 1906-1912 huta była spółką jawną, później komandytową firmą pod nazwą: Galicyjskie Huty Szkła Gattermayer i Zahradnik z siedzibą w Jaworznie. W połowie 1918 roku, unieruchomioną hutą szkła w Dąbrowie zainteresowali się Mikołaj i Stefan Fargo z Budapesztu oraz Mes Griffel ze Lwowa. W dniu 25 lipca 1918 r. utworzyli oni spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością pod nazwą: Krajowa Huta Szkła „Jaworzno" z siedzibą w Jaworznie. W 1923 roku siedzibę spółki przeniesiono do Krakowa, zmieniając jednocześnie jej nazwę. Nowa nazwa brzmiała: Krajowa Huta Szkła w Dąbrowie obok Jaworzna. W 1922 roku udziały w spółce Mikołaja i Stefana Fargo przejmuje Henryk Lieberfreund. Następnie, w latach 1928-1929, wykupując udziały członków spółki, właścicielem huty stała się Huta Szkła „Helena" SA w Krakowie. Podobnie jak huta szkła w Szczakowej, pod koniec 1928 roku Krajowa Huta Szkła w Dąbrowie przeżywa poważne załamanie, wywołane brakiem rynku zbytu. Spowodowało to redukcję załogi o 190 robotników (w dniu 22 listopada 1929 roku), a od grudnia 1929 roku huta zostaje unieruchomiona. Podczas okupacji, w opuszczonych, ale konserwowanych pomieszczeniach huty Niemcy urządzili magazyny dla silników i części zamiennych różnych maszyn. Po okupacji mieściły się tam warsztaty naprawcze maszyn budowlanych oraz zajezdnia samochodowa PKS - filia Oświęcim, a później filia PKS Chrzanów.
Feliks Czerwonka, 1998 r.
Krajowa Huta Szkła w Dąbrowie
♦ W początkach swego istnienia huta posiadała piec czterodonicowy. Każda z donic miała pojemność zaledwie 300 kg. Piec opalany był drewnem, mimo że od czasów Brytyjczyka Mansella w powszechnym użyciu w szklarstwie był już węgiel. Piec szklarski posadowiono w środku hali na dość wysokim podeście. Kiedy skończyła się moda na szkło zdobione, Dąbrowa zaczęła wytwarzać butelki. Piec został powiększony do 8 donic o pojemności 400 kg masy szklarskiej każda. Do jego opalania wbudowano gazogeneratory. Materiał opałowy stanowił torf, znajdujący się tuż „pod ręką”. Wartościowy piasek wydobywano nieopodal, podobnie jak i sodę. Wybuch Wielkiej Wojny spowodował kres możliwości zbytu.
Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, w głównej hali Krajowej Huty Szkła prócz ośmiodonicowego pieca znajdowały się jeszcze: sztrekownia, czyli prostownia szkła, dwie tęprownie (piece do wypalania donic) oraz duży piec służący do suszenia piasku, piec komorowy, w którym możliwa do osiągnięcia temperatura sięgała 650 stopni (tyle trzeba było do usunięcia zanieczyszczeń).
Główny piec huty posiadał dwie komory gazowe i dwie powietrzne, sześć palników, z niemiecka zwanych brenerami (prawie cała fachowa terminologia pochodziła z tego właśnie języka) oraz dwie „kieszenie” używane w charakterze zbiorników na ściek szkła. Posadowione były one pod palnikami. W narożnikach pieca ustawiono bębny, czyli drumle. Była to komora piecowa okrągła wewnątrz, w sam raz nadająca się do rozgrzania szklanej kuli. Po rozgrzaniu wydmuchiwano z niej rury o dwuipółmetrowej długości.
Obsada personalna warsztatu była skromna: trzech tafelników, trzech nabieraczy, paclarz, postniarz i kulkarz. Dzienna produkcja masy szklanej oscylowała w granicach 7 ton. Warsztaty w Dąbrowie były jednak dwa. W sumie wytwarzały 300 tafli, czyli 900 m2.
Własnością huty było 10 mieszkań „zakładowych”, składających się z pokoju z kuchnią. Mieszkało w takim mieszkaniu po 5-7 osób.
www.swiat-szkla.pl, 2012 r.
bibliografia