Jaworznickie Sokolnictwo

miejsca Sokolstwo górnośląskie w Jaworznie.

♦ Bardzo sympatyczna uroczystość odbyła się ubiegłej niedzieli w Jaworznie, na pograniczu galicyjsko-śląskim. W dniu tym odbył się zlot Sokolego Okręgu Górnośląskiego, połączony z poświęceniem sztandaru Gniazda Jaworznickiego.



♦ Sokół w Jaworznie należy do gniazd najruchliwszych w zachodniej Galicji i pojmujących bardzo poważnie ideę sokolą. O zasobności gniazda świadczy piękny, stylowy gmach własny ze wspaniałą salą gimnastyczną. Mnóstwo przyrządów gimnastycznych, ich praktyczność i doskonałość dowodzą znowu, że w Sokole jaworznickim myśli się na serio o krzepieniu ciała, w myśl hasła „w zdrowym ciele zdrowy duch”.
Toteż i uroczystość niedzielna, która składała się z dwóch części, wypadła wspaniale. Pierwszą część stanowiło domowe niejako święto Sokoła jaworznickiego, a mianowicie poświęcenie własnego sztandaru, drugą zaś zlot sokolstwa górnośląskiego.
Prócz sympatycznych gości spod zaboru pruskiego przybyło do Jaworzna bardzo wielu Sokołów z Krakowa i innych miast leżących w tej okolicy. Od wczesnego też ranka panował w miasteczku bardzo ożywiony i uroczysty nastrój.
♦ O godzinie 5 rano zbudziła mieszkańców miasta pobudka odegrana przez orkiestrę sokolą. Następnie podążyli członkowie Gniazda Jaworznickiego i mnóstwo publiczności miejscowej na dworzec kolejowy celem powitania i przyjęcia gości z Krakowa i okolicy. Po skromnym, wspólnym śniadaniu pomaszerowano w ordynku do kościoła parafialnego, gdzie odbyło się uroczyste nabożeństwo, po którym duchowieństwo miejscowe dokonało aktu poświęcenia sztandaru sokolego.
Z kościoła podążono na boisko sokole, gdzie przy skromnie zastawionych stołach spożyto obiad polowy. Szereg pięknych, podniosłych i patriotycznych mów i toastów spotęgował serdeczny, a poważny nastrój całej uroczystości.
♦ Zaraz po obiedzie pomaszerowano znów na dworzec kolejowy, po południu bowiem przybyć miała drużyna Sokołów górnośląskich. Powitano ich jeszcze serdeczniej i uroczyściej, po czym udano się w pochodzie przez miasto na boisko koło sokolni.
Dziarska drużyna sokolstwa górnośląskiego, ze wspaniałym sztandarem na czele, była przedmiotem bardzo serdecznych i gorących owacji, zarówno w czasie pochodu przez miasto, jak i następnie podczas pięknego festynu.
♦ Najpiękniejszym punktem programu tego festynu, urządzonego na boisku sokolim, były nadzwyczajnie udane ćwiczenia i popisy gimnastyczne, które też ogólnie się podobały, wywołując formalne burze oklasków wśród rozentuzjazmowanej publiczności.
Na zakończenie odbyła się ochocza zabawa taneczna w głównej sali „Sokoła” jaworznickiego. Trwała ona do białego rana, a byłaby trwała jeszcze dłużej, gdyby nie to, że sokolstwo zamiejscowe musiało wracać do swych siedzib.
Z żalem opuszczali goście Jaworzno, z żalem żegnali ich mieszkańcy miasta.

"Nowości Illustrowane" numer 34, 1906 r., Tygodnik Illustrowany nr 5, 1907 r. Foto:  E. Pierzchalski,  Zb. Archiwum Arczi

bibliografia