Satyra na „nowoczesne” osiedla...OTK
Satyra na „nowoczesne” osiedla. Apolonia i Detektyw 1956 r.
Siedzi sobie Apolonia i marzy.
— O czym marzysz, Apolonio?
— Przeczytałam właśnie „Przygody Sherlocka Holmesa” i chcę naśladować tego znakomitego detektywa.
...Jestem do twojej dyspozycji — rzekł Holmes. — Jaką masz sprawę?
— W Jaworznie na Osiedlu Kościuszki nr 6 ukazują się w nocy postacie w bieli pod oknami mieszkań i nikną w murach... Są tacy, którzy uważają, że to duchy.
Przybyli na miejsce.
— Sądząc po panujących tu zapachach — wyjaśnił Holmes — jaki wyciągnęłabyś wniosek, Apolonio?
— Po pierwsze — łagodnie tłumaczył Holmes widząc jej wahanie — że mieszkańcy tych domów hodują w piwnicach świnie. Jest w tym jednak jeszcze inny zapach — szepnął do siebie.
Biała postać posuwistym krokiem zbliża się...
— Odwagi, Apolonio — szepnął. — Zaraz zbadamy...
— Spłoszyłaś ją — rzekł z naganą. — Ale sądząc po tym, że krzyknęła ludzkim głosem „o rety”, natura jej jest człowiecza.
— Zbadamy teraz, jakie zostawiła ślady — oznajmił, podnosząc z ziemi łebek od śledzia, skorupkę jajka, obierzynkę ziemniaka.
— Czy już rozumiesz, Apolonio?
— Nic a nic, Holmesie.
— Dziwię się, Apolonio, bo sprawa jest jasna. Już przedtem zauważyłem, że nie ma tu wysypiska śmieci, a w gamie rozchodzących się zapachów wyczułem potwierdzenie tej obserwacji.
Tak więc celem wędrówek białych postaci ukazujących się tylko nocą jest zręczne i ostrożne podrzucanie śmieci pod okna sąsiadów.
Słów.kilka
Akcja dzieje się w Jaworznie, na Osiedlu Tadeusza Kościuszki, czyli niemal w samym centrum Jaworzna. W prasie ciągle czytamy o sukcesach budownictwa, ale ten tekst pokazuje drugą stronę medalu. Co z tego, że mamy bloki, skoro brakuje podstawowej infrastruktury? Zdanie Holmesa: „Zauważyłem, że nie ma tu wysypiska śmieci”, to klasyczny „interwencyjny” prztyczek w nos planistów. Bardzo wymowny jest fragment o hodowaniu świń w piwnicach. W 1956 roku to zjawisko jest nagminne – ludzie, którzy masowo przenoszą się ze wsi do miast, przywożą ze sobą stare przyzwyczajenia. Trzymanie inwentarza w bloku to nasza codzienność, z którą walka idzie opornie. Zauważ, jak sprytnie autor ośmiesza zabobony. Zamiast groźnych zjaw i metafizyki mamy po prostu sąsiada z wiaderkiem obierek. To bardzo w duchu obecnych czasów – naukowe, racjonalne podejście (reprezentowane przez Holmesa) ma zwyciężyć nad „ciemnotą”. Ale podane jest to z humorem, bez tego ciężkiego, stalinowskiego zadęcia, które męczyło nas jeszcze parę lat temu.
Tekst: M.M. – Marian Mikuta. Rysunek: Witold Popławski, "Przyjaciółka" numer 42, 21 październik 1956.
bibliografia